chociaz samoobrony nie znosze, to ostatni pomysl calkiem OK maja - calego tego prezydenta, premiera i reszte tych pajacow do Iraku... oni tam saddamowi tak namieszaja, ze sam sie podda po kilku dniach...
Odp: (~LELE, 2003-03-27 09:20:45)Harry z Tybetu - popieram w całości Twoje zdanie - ja ten wniosek wysnułem w momencie ogłaszania decyzji o wysłaniu naszego wojska do Iraku. Winni tam pojechać całą bandą bez prawa powrotu, a napewno Husajn zostałby pokonany przez nich w ciągu dwudziestu czterech godzin, gdyż serce Husajna dłużej by nie wytrzymało tego jakby widział w jaki sposób i jak szybko znikają zapasy ropy i wyczerpują się złoża. Byłoby to z korzyścią dla irakijczyków i dla nas, a USA nie ponosiłaby niepotrzebnych wydatków i strat. Zaoszczędzone pieniądze mogłoby przekazać biednemu Izraelowi na zakup nowoczesnej bronii oraz produkcję broni masowego rażenia, którą biedni, pokrzywdzeni, molestowani, itp. izraelici mogliby humanitarnie wykorzystać przeciw tym nieuzbrojonym "BANDIT" palestyńczykom - w całej rozciągłości winnym za to, że nie chcą opuścić swojego domu i domagają się swoich praw oraz prawa do samostanowienia.