2003-03-26
Nie 31, ale 72 miliardy złotych
72 mld zł
sięgną wydatki Polski w latach 2004-2006 w związku z
przystąpieniem do Unii Europejskiej - wynika z Programu
Naprawy Finansów Rzeczypospolitej. Minister finansów Grzegorz
Kołodko informował wcześniej, że będzie to 31 mln zł. Skąd się
wzięła ta rozbieżność?
W Programie Naprawy
Finansów Rzeczypospolitej, przedstawionym tydzień temu przez
Ministerstwo Finansów, wyszczególniono, ile pieniędzy będzie
musiał wydać nasz kraj w związku z wejściem do Unii
Europejskiej. Aby skorzystać ze środków unijnych, które będą
do naszej dyspozycji po wejściu do UE, potrzeba nam w latach
2004-2006 aż 41 mld zł. 22,5 mld zł wyłoży budżet państwa,
13,8 mld zł - samorządy, a 4,5 mld zł - inne instytucje. Te
kwoty zostaną w większości przeznaczone na dofinansowanie
różnego rodzaju inwestycji. Do tego dochodzi jeszcze 31 mld zł
składek członkowskich, które Polska będzie musiała wpłacić do
kasy UE oraz kas instytucji unijnych. Po zsumowaniu
otrzymujemy kwotę 72 mld zł. Analitycy, z którymi
rozmawialiśmy, potwierdzili wielkość wyliczonych przez PARKIET
kwot, które Polska będzie musiała zgromadzić w związku z
przystąpieniem do UE.
Łącznie więc w najbliższych trzech
latach tylko w budżecie państwa trzeba będzie znaleźć prawie
54 mld zł - po ok. 18 mld zł rocznie - na wydatki związane z
Unią Europejską. Tymczasem minister finansów Grzegorz Kołodko
twierdził wcześniej, że aby otrzymać 62 mld zł unijnych
dotacji, musimy wnieść 31 mld zł wkładu własnego. Prosiliśmy
resort finansów o wytłumaczenie różnicy. Jarosław Skowroński,
rzecznik MF, nie potrafił tego wytłumaczyć. - Proszę dokładnie
przeczytać Program Naprawy Finansów, który wkrótce
zaprezentujemy na stronach internetowych Ministerstwa Finansów
- stwierdził.
Rzeczywiście, wczoraj po południu
opublikowano rozszerzoną prezentację Programu. Niestety,
niczego nie wyjaśniła. Problemy z wytłumaczeniem 41 mld zł
różnicy ma również Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. -
Nie mamy tak szczegółowych wyliczeń - powiedziała PARKIETOWI
Ewa Haczyk, rzecznik prasowy UKIE. Podkreśliła, że Program
Naprawy Finansów będzie jeszcze konsultowany. Dyskusje nad nim
będą odbywały się w ministerialnym gronie. - Może on zostać
jeszcze znacząco zmodyfikowany - stwierdziła E. Haczyk.
Na
dodatek, nie wiadomo, czy owe 72 mld zł to całość środków,
jakie będziemy musieli wydać w związku z przystąpieniem do
Unii Europejskiej. Do tej pory nie wiadomo bowiem, ile
pieniędzy budżet wyda na bezpośrednie dopłaty do rolnictwa.
Minister Kołodko planował przeznaczyć na ten cel 1,5 mld zł
rocznie, tymczasem PSL domaga się co najmniej 2 mld zł.
Jeśli wyliczenia resortu finansów są prawdziwe, to
oznacza, że na wykorzystanie 62 mld zł potrzeba nam łącznie 72
mld zł. Część z tego - owe 41 mld zł - zostanie w kraju, o ile
się uda je zgromadzić.
Gazeta Giełdy Parkiet