2003-01-04
W Unii drożej
Artur Kowalski
Po ewentualnym przystąpieniu Polski do
Unii Europejskiej czekają nas podwyżki cen niektórych towarów i usług.
Najbardziej zdrożeje żywność. Na wzrost cen największy wpływ będą miały
zniesienie ceł w kontaktach handlowych z krajami UE oraz podwyżka stawek
podatków pośrednich, czyli VAT-u i akcyzy, wynikająca z konieczności
dostosowania się do przepisów unijnych.
Wraz z wejściem do Unii
Europejskiej Polska będzie zobowiązana na mocy wynegocjowanych warunków do
dostosowania stawek podatków pośrednich do tych regulowanych przez przepisy
dyrektyw UE. W zdecydowanej większości przypadków oznaczać to będzie wzrost
obciążeń podatkowych w stosunku do towarów i usług, co w konsekwencji doprowadzi
do wzrostu ich ceny. Oprócz podatków kluczowe znaczenie dla zmian cen będzie
miało zniesienie ceł we wzajemnych kontaktach handlowych oraz otwarcie krajowego
rynku na konkurencję.
Mieszkańcy Unii Europejskiej płacą generalnie więcej
niż Polacy za artykuły spożywcze oraz usługi. Na zbliżonym poziomie pozostają
ceny artykułów przemysłowych. Na wzrost cen największy wpływ będzie miała
podwyżka podatków pośrednich (VAT-u i akcyzy). Do 2007 r. obowiązywać mają
okresy przejściowe na stosowanie obniżonej, 7-procentowej stawki VAT w
budownictwie mieszkaniowym na dostawę nowych mieszkań, usługi budowlane i
remontowe, a także usługi gastronomiczne. Oznacza to, iż po tym okresie mogą one
zdrożeć. Zdaniem dr. Janusza Krzyżewskiego, członka Rady Polityki Pieniężnej,
przeprowadzane analizy możliwości zmian cen po wstąpieniu do UE potwierdzają, iż
wyraźnie wyższe będą ceny artykułów spożywczych. - Spadną ceny alkoholi, tańsze
będą samochody oraz niektóre artykuły przemysłowe - dodaje. Duże dysproporcje
pomiędzy UE a Polską obserwowane są w cenach żywności. Znacznie droższe w UE są
warzywa i owoce, pieczarki oraz mięsa czerwone i cukier, co może zostać
wykorzystane do podwyższenia cen.
- Proces wyrównywania cen jest bardzo
długi, co widać choćby na przykładzie różnic w poziomie cen pomiędzy Portugalią
a Francją - twierdzi prof. Roman Urban, kierownik Zakładu Ekonomiki Przemysłu
Spożywczego w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. - Będzie
postępowało stopniowe wyrównywanie się cen widoczne w dwóch kierunkach: tanienia
żywności w obecnych państwach UE i lekkiego drożenia u nas - dodaje. Procesowi
temu sprzyjać ma otwarcie granic na obrót towarami.
Taniej z
zagranicy
Według prof. Andrzeja Kaźmierczaka ze Szkoły Głównej Handlowej,
nie należy oczekiwać, abyśmy przeżywali jakiś szok cenowy. - Efekt będzie
zróżnicowany. Wiele towarów dotowanych przez Unię Europejską będzie tańszych,
ale niektóre ceny wzrosną - mówi. Kaźmierczak zwraca uwagę, że konkurencyjność
cenowa towarów będzie większa w krajach o niższych kosztach produkcji i
podatkach.
Zniesienie barier celnych spowoduje spadek cen artykułów
importowanych. Taniej zapłacimy za zagraniczną żywność, potanieć może sprzęt RTV
i AGD. Będzie to jednak odczuwalne głównie w przypadku towarów markowych -
drogich kosmetyków, alkoholi czy choćby francuskich serów. Podrożeją papierosy.
Jak podaje Urząd Komitetu Integracji Europejskiej, VAT na papierosy stanowić ma
przynajmniej 57 proc. ceny ich sprzedaży. Natomiast obecnie akcyza, w zależności
od rodzaju papierosów, wynosi od 32 do 45,5 proc. Polska zobowiązała się do
stopniowego jej podwyższania do 2008 r.
Tańszy będzie alkohol, gdyż aktualnie
jego opodatkowanie jest większe niż wymagane przez Unię minimum, a dodatkowo
zostanie zniesione cło.
Zdaniem Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, ze
względu na obowiązujące obecnie w Polsce niższe stawki podatku od wymaganych w
UE, podrożeje benzyna i inne paliwa płynne. Podwyżki te mają być rozłożone na
4-5 lat. Stanieć za to powinny - ze względu na otwarcie rynku na konkurencję -
międzynarodowe rozmowy telefoniczne oraz przeloty lotnicze. Zniesiona ma też
zostać akcyza na samochody.
Stopniowe zmiany
Różnice cen
pomiędzy Polską a Unią Europejską będą w głównej mierze nadawać kierunek ich
zmianom po ewentualnej akcesji. Nie nastąpią one jednak gwałtownie, lecz będą
procesem długofalowym, związanym ze stopniowym wprowadzaniem unijnych regulacji.
Należy zwrócić uwagę, iż o poziomie cen decyduje wiele czynników. W samej Unii,
pomimo jednolitego rynku, ceny w poszczególnych krajach są bardzo zróżnicowane -
generalnie taniej jest na południu Europy, a drożej na północy. Uzależnione jest
to przede wszystkim od zamożności społeczeństwa (w krajach, których mieszkańcy
są bogatsi, ceny są zwykle relatywnie wyższe) oraz wielkości obciążeń
podatkowych.
Artur Kowalski
Chleb zdrożeje, lokomotywy
stanieją
Spodziewane kierunki zmian cen po przyjęciu regulacji Unii
Europejskiej okażą się najbardziej dotkliwe dla przeciętnego konsumenta.
Stanieją bowiem przede wszystkim towary markowe, a wzrostu cen można się
spodziewać w przypadku artykułów pierwszej potrzeby. Podwyżka cen żywności, a
także cen wielu usług w związku ze zwiększeniem podatków pośrednich i wzrost cen
paliw podnoszący ogólne koszty produkcji i sprzedaży nie zostaną zrekompensowane
przecież przez spadek cen najdroższych kosmetyków, alkoholi, samochodów czy
sprzętu RTV.
Przypomina się w tym miejscu slogan z okresu propagandy
komunistycznej, że co prawda chleb zdrożał, ale lokomotywy staniały.
Nasz Dziennik