2002-12-11
Druga wyspa życia
Malta wymogła na Unii Europejskiej protokół chroniący życie poczętych dzieci
W obawie przed koniecznością legalizacji m.in. zabijania poczętych dzieci po ewentualnym przystąpieniu do Unii Europejskiej kandydująca do niej Malta wymogła na Brukseli specjalny protokół, który uniemożliwi ingerencję w kwestie wiary i ochrony życia na katolickiej wyspie. Negocjatorzy rządu Leszka Millera nie próbowali nawet uzyskać podobnej klauzuli.
Po ewentualnym przystąpieniu do Unii Europejskiej Malta dołączy do traktatu akcesyjnego specjalny protokół, podkreślający chrześcijańskie wartości tego kraju oraz nienaruszalność narodowego ustawodawstwa chroniącego życie poczętych dzieci - poinformował premier tego państwa Eddie Fenech Adami.
Źródła dyplomatyczne Malty zwracają uwagę, że protokół wynegocjowano w związku z obawami przed możliwością podważenia w przyszłości krajowego prawa - chroniącego ludzkie życie - przez UE. Za wzór Malcie posłużył protokół Irlandii z 1992 roku. Nasi rozmówcy przyznają, że niepokój na wyspie wzrósł na początku czerwca tego roku, kiedy to Parlament Europejski w swojej rezolucji wezwał między innymi do "legalizacji aborcji" w całej Unii i krajach do niej kandydujących.
Wszystkie główne siły polityczne na wyspie deklarują sprzeciw wobec legalizacji zabijania poczętych dzieci. Premier Malty zapewnił niedawno, że nie poprze członkostwa w UE, które zagrażałoby życiu nienarodzonych. Pytani przez "Nasz Dziennik" unijni dyplomaci potwierdzają możliwość przyznania maleńkiej Malcie możliwości ochrony życia w strukturach Unii.
- Malta otrzyma specjalny protokół w tej sprawie bądź zapis bezpośrednio w traktacie akcesyjnym - powiedział pragnący zachować anonimowość dyplomata biorący udział w rozmowach na ten temat. Protokół miałby nie tylko zabezpieczyć życie nienarodzonych na wyspie przed próbą ich zabijania na mocy decyzji Unii, ale uniemożliwiałby też współfinansowanie przez Maltę tak zwanej aborcji w ramach unijnych programów.
W ten sposób - gdyby ta katolicka wyspa wstąpiła do UE - stałaby się drugim obok Irlandii krajem, który zdecydowanie broni życia nienarodzonych w Unii.
W 1992 r. podpisując ustanawiający UE Traktat z Maastricht, rząd irlandzki dołączył do niego protokół gwarantujący nienaruszalność artykułu 40.3.3 konstytucji republiki, w którym "państwo uznaje prawo nienarodzonych do życia". Władze w Dublinie obawiały się bowiem, że UE, która uznaje tak zwaną aborcję za regulowaną ponadnarodowym prawodawstwem "usługę", zmusi Irlandczyków do legalizacji zabijania.
- Dołączając ten protokół, Irlandia chciała mieć gwarancję, że nie stanie przed presją, aby robić to, co nie może być nigdy akceptowalne - przypomina Dana Rosemary Scallon, irlandzka deputowana do Parlamentu Europejskiego. Scallon uważa, że przystępując do Unii, Polacy powinni również otrzymać prawo do podobnego rozwiązania, jeśli wyraziliby taką wolę.
Jednak od początku tak zwanych negocjacji akcesyjnych między Polską a UE sprawa protokołu chroniącego życie nigdy nie została podniesiona. Obecny minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz uchylił się w poniedziałek podczas rozmów w Brukseli od odpowiedzi na pytanie o możliwość złożenia wniosku o podobną klauzulę dla Polski. - Polski rząd nie zajmował się, przynajmniej do tej pory, tą sprawą - powiedział Cimoszewicz. Nie zajmie się nią tym bardziej teraz, kiedy rządowi Leszka Millera pozostał niecały tydzień na przyjęcie warunków Brukseli i zakończenie tzw. negocjacji akcesyjnych.
Piotr Wesołowski, Bruksela
Antoni Zięba, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
Powinniśmy iść śladem Irlandii, która podpisując Traktat w Maastricht, dołączyła do niego protokół gwarantujący nienaruszalność artykułu dotyczącego ochrony życia dziecka od poczęcia niezależnie od ewentualnych zmian prawa europejskiego. Przygotowaliśmy już taką klauzulę, poszerzoną m.in. o punkty gwarantujące zachowanie niezależności polskiej rodziny w wychowaniu dziecka i wycofanie edukacji seksualnej ze szkół. Protokół został wysłany 28 listopada br. do prezydenta, premiera i marszałka Sejmu. Dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Europa
Ochrona ludzkiego życia jest prawem fundamentalnym. Pomimo uzgodnień w traktatach założycielskich Unii Europejskiej, że nie zajmuje się ona zagadnieniami dotyczącymi moralności i kultury, obserwujemy coraz potężniejsze naciski na kraje kandydujące, aby zalegalizowały zabijanie dzieci poczętych pod pretekstem promocji zdrowia reprodukcyjnego. Bardzo słusznie postępuje Malta, wzorując się na Irlandii. Podobną deklarację uchwaliła również Słowacja. Tylko Polska, która nie zezwala na aborcję z powodów społecznych, jak dotychczas w żaden sposób nie zabezpiecza swoich interesów w ramach prowadzonych negocjacji, które w wielu dziedzinach są już na ukończeniu. Podobne zastrzeżenia są absolutnie konieczne i to jak najszybciej, aby pokazać, że katolicka Polska, niezależnie od tego, czy ostatecznie wejdzie do Unii czy nie, potrafi w każdej sytuacji bronić swoich dzieci, kultury i wiary.
Tadeusz Cymański KP PiS, sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny
Dziwię się, że polski rząd nie dba o zabezpieczenie tak ważnej dla kraju kwestii. Każde państwo powinno być suwerenne, zwłaszcza w tej sprawie. Nie możemy pozwolić, aby prawo UE zezwalające na eutanazję czy aborcję dominowało nad regulacjami prawnymi polskiej Konstytucji.
Nasz Dziennik Nr 288(1481)