2003-04-10
Bomby ociekające uranem

Waldemar Maszewski, Hamburg
Reporterzy niemieckiej telewizji ARD udowodnili, że wojska inwazyjne stosują w Iraku radioaktywną amunicję, zawierającą zubożony uran. Jego pozostałości przenikające do środowiska wywołują u ludzi groźne choroby - jak choćby nowotwory - i powodują m.in., że rodzą się upośledzone lub zdeformowane dzieci.
Reporterzy niemieckiej telewizji publicznej ARD poddali badaniu porzucone na placu boju w Iraku (w pobliżu Basry) fragmenty wraków czołgów armii irackiej, które zostały zniszczone pociskami wystrzelonymi z bojowych helikopterów apache i samolotów do zwalczania oddziałów pancernych A-10.

Napromieniowane czołgi
Niemcy stwierdzili, że ślady po pociskach amerykańskich (kilkudziesięciomilimetrowe dziury w pancerzach czołgów) wskazują na to, iż do ich zniszczenia użyto pocisków z zawartością zubożonego uranu. W celu potwierdzenia tych wniosków przeprowadzono badania radioaktywności trafionych przez Amerykanów irackich czołgów.
Ich wyniki nie pozostawiają żadnej wątpliwości: wojska amerykańskie stosują amunicję z zubożonym uranem, m.in. do niszczenia czołgów. W pobliżu otworu powstałego po pocisku licznik Geigera-Müllera, którym dziennikarze dokonali pomiaru, wskazywał promieniowanie 500 razy większe niż w "czystym" terenie. Niemieccy reporterzy udowodnili, że już w pobliżu wraków zestrzelonych czołgów radioaktywność proporcjonalnie wzrasta.

Białaczka po uranie
Od kilku lat chorzy na białaczkę żołnierze Bundeswehry, którzy przebywali podczas misji pokojowej na terenie Bośni, gdzie - zdaniem mediów - również używano uranowej amunicji, bezskutecznie usiłują uzyskać od wojska odszkodowania za utratę zdrowia. Wojskowi uważają, że chorobę wywołało przebywanie na terenie skażonym uranem. Zarówno dowództwo wojsk niemieckich, jak i NATO-wskich utrzymuje, że nie ma związku między zachorowaniami na białaczkę i stosowaniem amunicji z zubożonym uranem.
Zupełnie odmiennego zdania jest większość lekarzy. George Vithoulkas, laureat Nagrody Nobla, jeszcze kilka miesięcy temu w jednym z wywiadów dla prasy niemieckiej ostrzegał przed amunicją z zawartością uranu. Podkreślał, że jest ona szkodliwa nie tylko dla ludności terenów, na których została użyta broń, ale również dla żołnierzy wojsk, które stosują broń z zubożonym uranem.

Zakazać używania uranowej amunicji
Organizacje humanitarne już od wielu lat bezskutecznie domagają się od ONZ zakazu stosowania tego rodzaju broni. Również naukowcy z całego świata od dawna alarmują, iż stosowanie amunicji z zubożonym uranem powoduje gigantyczną katastrofę ekologiczną, której skutki odczuwają także ludzie.
Przedstawiciele Organizacji "Lekarze bez Granic" w liście otwartym wysłanym 4 kwietnia do rządów USA i Wielkiej Brytanii zażądali natychmiastowego zaprzestania stosowania w Iraku tego typu amunicji.
Problemem zainteresowała się również ONZ. Rzecznik prasowy ONZ-owskiego programu ekologicznego (UNEP) Michael Williams przyznał, że jest sprawą poważnie zaniepokojony i zapewnił, iż specjalna komisja ONZ zamierza - jak tylko będzie to możliwe - wysłać kontrolerów do zbadania ewentualnego skażenia środowiska w Iraku, szczególnie na obszarach walk.
Podczas wojny w Zatoce Perskiej z 1991 r. USA wystrzeliły ponad 310 ton uranowej amunicji. Amerykański Departament Stanu niechętnie przyznaje, że do 1998 roku aż na 700 tys. weteranów z poprzedniego konfliktu z Irakiem (wraz z personelem pomocniczym) prawie 20 proc. zachorowało na chroniczne choroby (w tym białaczkę), a kilkuset zmarło, zaś wiele dzieci weteranów urodziło się z poważnymi anomaliami. Zdeformowane dzieci rodziły się także w Iraku.

Nasz Dziennik