2003-04-13
Czy Polsce grozi wyłączenie ze wspólnego handlu w ramach UE?
Roman Giertych
Roman Giertych z Ligi Polskich Rodzin po raz kolejny wezwał premiera
Leszka Millera, by wycofał polską delegację z udziału w szczycie w Atenach
i nie podpisywał Traktatu Akcesyjnego. Giertych podkreślił na
poniedziałkowej konferencji prasowej we Wrocławiu, że powodem takiego
apelu są zapisy Traktatu.
Traktat
Akcesyjny ma zostać podpisany w środę w Atenach.
Zdaniem polityka
LPR, z treści 43 deklaracji Traktatu wynika, że Unia Europejska zastrzega
sobie, iż może Polskę wyłączyć ze wspólnego handlu w ramach
UE.
"Może się okazać, że po wejściu do UE Polska będzie mogła
eksportować towary wyłącznie do krajów, które do Unii nie należą" - uważa
poseł LPR.
Według niego, może się okazać, że "Polska wejdzie do UE
w sensie politycznym, a w gospodarczym będzie z Unii
wyłączona".
"To jest pułapka kontraktowa, którą zwykle stosują duże
firmy wobec małych przedsiębiorstw. Tę pułapkę zastosowano wobec nas w
końcowych zapisach Traktatu Akcesyjnego. Towary wysyłane przez Polskę do
krajów UE mogą być monitorowane. A to oznacza, że eksport może zostać
powstrzymany lub nawet zakazany" - uważa Giertych.
Zdaniem posła
LPR, fakt, że nikt nie poinformował opinii publicznej o tym zapisie to
"prawdziwy skandal".
Deklaracja nr 43 znajduje się na końcu
Traktatu Akcesyjnego.
Nieujawnienie jej zapisów przez polskich
negocjatorów Giertych nazwał "łajdactwem politycznym".
PAP