|
2003-04-01
Zwolniony przez Amerykę za mówienie prawdy
Lauret nagrody Pulitzera,
Peter Arnett - zwolniony przez amerykańską telewizję NBC z powodu
komentarzy w irackiej telewizji na temat niepowodzenia amerykańskich
planów wojennych - dołączył do zespołu redakcyjnego brytyjskiego dziennika
"Daily Mirror".
"Daily Mirror", ostro krytykuje koalicyjną interwencję w
Iraku.
"Zwolniony przez Amerykę za mówienie prawdy... Zatrudniony
przez 'Daily Mirror', by prawde głosić..." - tak brzmi wielki nagłówek na
pierwszej stronie "Daily Mirror".
"Mówiłem prawdę o tym, co się
dzieje tu, w Bagdadzie, i nie mam zamiaru za to przepraszać" - podkreślił
Peter Arnett w rozmowie z gazetą.
W wywiadzie dla irackiej
telewizji, za który został zwolniony, Peter Arnett powiedział, że
"pierwotne plany wojenne nie powiodły się ze względu na iracki
opór".
Jego zdaniem, amerykańscy stratedzy najwyraźniej błędnie
ocenili stopień determinacji Irakijczyków.
68-letni Peter Arnett jest jednym z najbardziej
renomowanych amerykańskich dziennikarzy. Za reportaże z wojny w Wietnamie
otrzymał Nagrodę Pulitzera. Byl jednym z niewielu dziennikarzy, którzy
relacjonowali z Bagdadu trwające obecnie działania wojenne.
Jeszcze
większą sławę przyniosły mu relacje dla CNN z czasów pierwszej wojny w
Zatoce Perskiej.
Jest to już drugi tego typu skandal z udziałem
Petera Arnetta. W 1998 roku z zwolniono go z CNN za udział w reportażu,
który dowodził, iż Amerykanie użyli gazu neurotoksycznego, ścigając
dezerterów w czasie wojny w Wietnamie.
IAR
|