|
2002-07-31
Sterowany Proces
Wojciech Arkita
Dnia 10/07/2002 został ogłoszony wyrok w sprawie śledztwa IPN w sprawie Jedwabnego. Nie trudno się domyśleć, że ta wiadomość zbulwersowała mnie i wstrząsnęła.
Dlaczego?
Winę uznano BEZ DOWODÓW, opierając się jedynie na zeznaniach świadków i
to w dodatku zeznań sprzecznych, podczas gdy dysponowano możliwościami dotarcia
do niezbitych dowodów.
- Przerwano ekshumacje zwłok, łamiąc prawo polskie i międzynarodowe. Ta rutynowa czynność pozwoliłaby ustalić sprawców zbrodni.
- Zignorowano zeznania świadków, które nie potwierdzały z góry założonej tezy.
- Zaniedbano dotarcie do zmikrofilmowanych dokumentów III Rzeszy, które jednoznacznie wyjaśniłyby całą sprawę. Przypomnę, że na podstawie mikrofilmów aleksandryjskich skazywano zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze.
- Wyrok nie ujawnia personaliów rzekomych sprawców polskich poza tymi, które zostały ujawnione w procesie przeprowadzonym przez, UB/SB w 1949. Przypomnę, ze władze komunistyczne fingowały procesy oskarżając "wrogów ludu" o kolaborację z okupantem hitlerowskim. W ten sposób w PRL zginęło wielu Bogu ducha winnych działaczy WIN-u, NSZ-tu, AK i innych organizacji podziemnych.
Fakt, ze wydawałoby się suwerenne organa III RP wolały dać wiarę fingowanym procesom PRL-owców
aniżeli niezbitym dowodom w postaci istniejących dokumentów, zeznań świadków i wreszcie wynikom
ekshumacji, (którą przerwano, dlaczego?) jest po prostu kolejnym skandalem III RP
i źle świadczy o polskiej demokracji.
Myślę, że motywy niechęci dotarcia do prawdy są jednoznaczne, trzeba zwrócić uwagę na fakt,
iż niedawno odbył się proces w USA przeciwko państwu polskiemu, wytoczony przez
Żydów amerykańskich o zwrot mienia zagarniętego przez komunistów.
Łączne żądania Żydów w stosunku do Polaków sięgają 65 mld dolarów.
Chyba każdy się ze mną zgodzi, ze te kwotę jest łatwiej "wydębić" od kogoś,
kogo się uzna za antysemitę.
Takie praktyki "Holokaust Industry" udały się już w stosunku do wielu państw
np. Szwajcarii, Niemiec, Francji a teraz ostatnio Belgii i jak widać próbują z Polska.
Kolejnym skandalem jest to, iż Gazeta Wyborcza tak patronuje nagłaśnianiu owego "wirtualnego" antysemityzmu.
Czytałem dzisiejsze komentarze w sprawie śledztwa IPN i jak zwykle publicyści GW bija się w piersi,
szkoda tylko, ze w cudze.
P.S.
Warto zwrócić uwagę na fakt, iż zbrodni w Jedwabnym dokonano 10 lipca 1941 roku,
a zatem IPN celowo przeciągał ogłoszenie werdyktu, aby z tej daty zrobić "symbol",
co tym bardziej nadaje tej sprawie charakteru raczej ideologicznego niż
rzeczywistej chęci ujawnienia prawdy.
Czytaj także:
|