Zaktualizowano 11. czerwca 2003 Drukuj
Im więcej jest przepisów tym mniej naród się bogaci.
Claudel Paul


Inne Strony Integracji PL z UE

Polska a Unia europejska - 21 pytań

Polonijny Katalog


Webring KATOLIKa


nagrodzona
2001-04-03
Być filozofem dzisiaj

Wiktoria Arkita

Filozof - jakże dzisiaj to słowo jest nacechowane kpiną. Filozofujesz znaczy marnujesz czas sobie i nam, wymyślając bezsensowne problemy, jakby i tak ich było za mało. Nie mądrzyj się! Trzeba popatrzeć na rzeczywistość i działać. Jak? Dlaczego? Nieważne! Działaj, działaj!

Stop.

Coś się chyba poprzestawiało w naszym rozumieniu słów. Być filozofem - umiłować Prawdę, poznawać sens naszego istnienia. Ale przecież Prawda jest dzisiaj taka niewygodna: stawia nam dodatkowe wymagania, podczas gdy jesteśmy zagonieni, zapracowani, nie mamy czasu, by jeszcze zajmować się szukaniem czegoś, czego nie ma. Każdy ma dzisiaj własną prawdę. Lecz w zgiełku, który mnie otacza i który współtworzę, czasami udaje mi się zauważyć, że to coś nie tak. Chrystus powiedział: Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Więc Prawda istnieje. Dlaczego jednak mam się nią przejmować i jeszcze dociekać, jaka jest. Co się stanie, gdy jej poznanie będzie burzyło mój świat, tak pracowicie przeze mnie ułożony? Poznawszy Prawdę, będzie drażniło mnie to, że się jej zaprzecza, a ja jestem tylko jednym nic nie znaczącym człowiekiem, który nie potrafi zmienić otaczającej rzeczywistości. Jaki jest sens się denerwować, czy mało mam stresów? Czy warto?

Tak, jeśli nie chcesz być popychadłem, któremu można wszystko wmówić.

Tak, jeśli chcesz świadomie przeżyć swoje życie.

Tak, jeśli chcesz być mądry.

Bóg obdarował nas rozumem, więc mamy obowiązek go wykorzystywać. Trzeba nam być mędrcami, głupców jest zawsze aż zanadto.

A jak zostać filozofem - człowiekiem miłującym Prawdę i Mądrość?

Odpowiedź jest bardzo krótka i prosta: szukać, poznać i żyć.

Dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni do tego, by zdobywać wszystko jak najmniejszym kosztem. Lecz, jeśli chcemy dojść do Prawdy, musimy włożyć swój wysiłek w jej szukanie, bo nie jest to zadanie łatwe, kiedy zewsząd cisną się często sprzeczne zapewnienia: tu jest prawda, tu, tu, tu… Należy być bardzo ostrożnym, gdy każdy chce sprzedać swoją prawdę jako tą jedyną. Trzeba stawiać pytania jasne i proste i takich szukać odpowiedzi. Kim jestem? Po co żyję? Skąd się wziąłem na świecie? To pytania najistotniejsze, choć zagubione przez ciągle spieszących się ludzi. Szukać znaczy pytać i nigdy nie zadowalać się namiastkami.

Gdy znajdziemy odpowiedź, musimy ją poznać i zrozumieć. Co to znaczy? Jakie są tego konsekwencje? Filozof to mędrzec, który racjonalnie wyjaśnia wszelkie problemy, więc rozumne poznanie jest dla niego najważniejsze, nie wierzy przypuszczeniom.

I tu można by się zatrzymać w rozważaniach na temat roli filozofa i niestety wielu tak robi, ale dzisiaj samo poznanie Prawdy nie wystarczy: trzeba nią żyć i przekazywać ją innym, którzy nie chcą, może już nie potrafią sobie zadać trudu jej poszukiwania. Żyć w Prawdzie to dopiero wyzwanie dla filozofa! Wymaga ono wielkiej odwagi i determinacji, by nie iść drogą wygodnictwa.

Dzisiaj lansuje się model życia tak odbiegający od Prawdy. A przecież, gdy poznam Prawdę, nie wolno mi płynąć z prądem, tylko dlatego że tak robią wszyscy. Poznanie niesie za sobą odpowiedzialność. Człowiek zasługujący na miano filozofa będzie niósł Prawdę do wszystkich dziedzin życia: polityki, ekonomii, masmediów, kultury, pracy, rodziny, wbrew sprzeciwom tych, dla których jest to niewygodne, bo gdy zna się Prawdę i jednocześnie chce się żyć z sobą w zgodzie, nie można jej ignorować.

Czy chcę być filozofem?

Tak, choć odpowiadam z pewną obawą, czy dam radę sprostać temu zadaniu. Jestem chrześcijaninem i nie wolno mi odpowiedzieć inaczej. Chcę poznać prawdę i nieść ją do swojego środowiska. Wiem, że od tej chwili będę „znakiem sprzeciwu”. Świat bardzo potrzebuje filozofów, więc, jeśli nie chcę tylko wegetować, ale żyć zostanę filozofem i będę wprowadzać Prawdę tam, gdzie zakłamanie, sens tam, gdzie go nie widać, pewność, gdzie jej brak.



© W&W Arkitowie 2003 (2000)