|
2001-03-28
Być filozofem dzisiaj
Wojciech Arkita
Co to znaczy być
filozofem dzisiaj? Moim zdaniem każdy człowiek powinien zadać sobie to pytanie.
Czy my aby wiemy kim jest filozof i jakie jest jego zadanie? Często słowo to
nacechowane jest kpiną - "filozof" to ktoś, kto szuka przysłowiowej dziury w
całym, ktoś kto chodzi w chmurach, a być może i często jako ktoś, kto uważa
siebie za lepszego od innych.
Aby wyjaśnić kim jest filozof, zacznę od etymologii słowa
filozofia. Otóż w greckim wyrazie philosophia można wyróżnić dwa człony
"fil(o)" - umiłowanie i "sophia" - mądrość. Czyli filozof jest tym, który miłuje
mądrość, a skoro miłuje mądrość, to musi szukać prawdy. Modne w dzisiejszym
świecie jest powiedzenie, że każdy ma swoją prawdę. Otóż prawdziwy filozof nie
może zaakceptować takiej teorii, gdyż jest
ona nie tylko błędna ale również niebezpieczna! Jeśli założymy, że każdy ma
swoją prawdę, odrzucamy jednocześnie, że prawda obiektywna istnieje, co w
rezultacie prowadzi do zatarcia granicy miedzy dobrem a złem. Prawda bowiem
staje się relatywna i zależy od punktu
widzenia. A nie ma przecież bardziej błędnego rozumowania. Teoria ta jest
nadzwyczaj wygodna dla osób, które najczęściej nie potrafią osiągnąć prawdziwej
cnoty i coś, co jest obiektywnie dobre, nazywają złem albo na
odwrót, co w konsekwencji zmierza do
powstania chaosu i dysharmonii. Co więcej teoria ta jest tym niebezpieczniejsza,
gdyż chcą oni swe chore wizje świata narzucić innym twierdząc, że są jedynie
słuszne, ale skoro prawda byłaby relatywna, to niby dlaczego nie mieliby nie
mieć racji? Ale choćby przyszło i tysiąc
"ekspertów" i stwierdziło, że ziemia nie kreci się dookoła słońca, tylko jest na
odwrót, to może zamieszać to niektórym ludziom w głowie - bo skoro tak twierdzą
"eksperci" - ale to wcale nie zmienia faktu, że to jednak ziemia kręci się
dookoła słońca. Posłużyłem się tym
przykładem, aby pokazać pewną analogię, z której wynika, że mimo wszystko prawda
obiektywna istnieje, czy to się komuś podoba, czy nie i jest jedyna i
niezachwiana od chwili stworzenia wszechświata. Jedna i niezmienna, stała od
zarania dziejów i nie ma znaczenia,
jakie kto będzie wymyślał teorie i jak mocno je forsował, i jak głośno krzyczał,
prawda i tak pozostanie niezmienna i niezachwiana w całej swej istocie.
Na czym więc polega prawdziwa mądrość? Odpowiedź brzmi - na
umiejętnym odczytywaniu prawdy z rzeczywistości.
Servire Veritati (łac.) - znaczy służba prawdzie, a więc
dążąc do poznania prawdy stajemy się jej sługami. Czy może być coś godniejszego
niż służba prawdzie? Głoszenie bowiem własnych teorii sprowadza się jedynie do
manipulacji innymi ludźmi w celu osiągnięcia jakiś korzyści doczesnych,
ewentualnie tworzenie takich teorii, aby usprawiedliwić swoje błędne działanie
przed społeczeństwem, wmawiając mu, że tak właśnie trzeba postępować, a nie
inaczej, co i tak pozostanie jedynie kłamstwem
i fałszowaniem rzeczywistości, bez względu na to, jak przekonywujące będzie w
swej wymowie.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania implikuje się kolejny
bardzo ważny fakt. Należy bowiem się zastanowić czym jest wolność? Niektórzy
twierdzą, że jest to robienie tego wszystkiego, co mi się podoba i co jest w
danej chwili dla mnie wygodne. Przypatrzmy się bliżej tej błędnej ścieżce
rozumowania.
Prawdziwa wolność to umiejętność odróżniania dobra od zła,
gdyż tylko to nam daje tak naprawdę możliwość świadomego, a więc i wolnego
wyboru. Bo skoro założymy, że prawda jest relatywna, to nie wiadomo tak na dobrą
sprawę, co jest w istocie dobre a co złe, a co za tym idzie - nie możemy dokonać
świadomego (a więc i wolnego) wyboru.
Stajemy się zatem niewolnikami relatywizmu. A czyż człowiek powinien sobie
przedkładać coś ponad wolność?
Jeśli chcemy być ludźmi wolnymi to
musimy!!! poszukiwać prawdy dla niej
samej! A co za tym idzie, stajemy się filozofami, czyli ludźmi miłującymi
mądrość. A zatem widzimy jak ważna jest rola filozofa we współczesnym świecie!
Filozof to ten, kto studiuje filozofię, ale przecież każdy człowiek powinien być
filozofem - człowiekiem poszukującym prawdy!!! Jest to z pożytkiem dla niego
samego, jak i społeczeństwa, w którym
żyje!
Niestety niejednokrotnie nie jest to łatwe, bo prawda często
jest niewygodna. Dlatego często człowiek miłujący prawdę i służący jej staje się
"znakiem sprzeciwu". Jednak mimo wszystko warto być właśnie takim człowiekiem,
człowiekiem, który w swoim życiu nie jest minimalistą, ale żyje pełnią życia.
Prawda bowiem wypełnia takiego człowieka i nadaje jego życiu prawdziwy i pełny
sens. Zdaję sobie sprawę z tego, że to są wielkie słowa, ale chyba warto się nad
tym zastanowić.
Jak zatem mamy nauczyć
się odróżniać prawdę od kłamstwa? Odpowiedź brzmi: po owocach. Prawda niesie
zawsze wolność, pokój, ład i harmonię, a kłamstwo coś zupełnie przeciwnego.
Niestety czasami nie jest tak prosto odróżnić prawdę od
fałszu, gdyż bywa, że krótkotrwały skutek jest pozytywny, ale na przestrzeni
czasu, czyli długoterminowo daje efekty negatywne. Jak się zatem bronić przed
przyjmowaniem fałszywych teorii? Odpowiedź brzmi: wykorzystując potężną broń
jaką jest historia. Historia ma to do siebie, że lubi się powtarzać, a my
kierując się rozumem i intuicją musimy nauczyć
się wyciągać z niej właściwe wnioski! Historia wśród nauk społecznych jest tym,
czym matematyka wśród nauk przyrodniczych, czyli potężnym narzędziem do poznania
prawdy o otaczającym nas świecie.
|