|
2003-02-24
Wieści od nas
9.06.03
Dziś mija drugi rok od przyjęcia przez nas sakramentu małżeństwa. Pragniemy podziękować wszystkim,
którzy przez ten czas wspierali nas w tej drodze swoim przykładem, słowem, a nade wszystko modlitwą.
Dziekujemy naszm rodzinom i przyjaciołom i prosimy Was wszystkich, którzy odwiedzacie naszą stronę o
modlitwę w naszej intencji.
26.05.03
Oj, minęło znowu tyle czasu! Nawet nie wiem, kiedy to przeleciało.
Ciągle tylko pokonujemy trasę praca-dom. No, może z przerywnikami typu
wyjazd do Polski :-) Na szczęście.
Ostatnio cały tydzień bawiliśmy w kraju i to w miejscu nietypowym,
bo na żaglówkach na Mazurach. Nasza krakowska firma organizowała wyjazd,
za co dziękujemy, bo naprawdę dobrze wypoczeliśmy, choć były także momenty
grozy, gdy bardzo już blisko było do wywrotki.
Pogoda była rózna, tak jak i nasilenie wiatru: od słońca do ulewy,
od ciszy bez najmniejszego podmuchu do potężnego wichru. Jednym zdaniem:
były to pełne wrażeń cztery dni. Już bardzo potrzebowaliśmy wytchnienia
i jakieś odmiany w monotonii ostatnich miesięcy.
15.04.03
Z okazji Świąt Wielkanocnych przyjmijcie życzenia:
Niech Zmartwychwstały Pan błogosławi nam, naszym Rodzinom, umiłowanej Ojczyźnie naszej i Polakom
rozsianym po całym świecie. Niech obdarzy świat pokojem, którego tak brak. A po śmierci niech
nam pozwoli cieszyć się szczęściem wiecznym.
21.02.03
Już czas by wyjawić główny cel naszej najbliższej podróży do Polski.
Wojtek będzie prowadził wykłady w ramach Instytutu Edukacji Narodowej
na temat "Bilans zysków i strat w perspektywie wejścia
Polski do Unii Europejskiej".
Wykłady odbędą się za tydzień we Wrocławiu:
1. marca - Kościół pw. Matki Bożej Pocieszenia na ul. Wittiga 10 (koło akademików Politechniki), godz. 17.00
1. marca - Kościół pw. Św. Antoniego na Al. Pracy, godz. 18.45
2. marca - Kościół oo Franciszkanów na ul. Kasprowicza 26, godz. 11.15
Zapraszamy serdecznie wszystkich z Wrocławia i okolic. A zwłaszcza tych z Was,
którym brak rzetelnej wiedzy na temat integracji z UE lub którym brakuje argumentów
w rozmowach z innymi. Przyprowadźcie znajomych, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej
o problematyce akcesji Polski do UE.
12.02.03
Jesteśmy już razem, na szczęście, bo strasznie mi się samej przykrzyło.
Podróż minęła szczęśliwie i w miarę szybko.A jak wygodnie się teraz jeździ do
pracy... Czysta przyjemność :-)
To z nowinek tyle i aż zarazem. Niebawem już 1 marca będziemy oboje w Polsce.
Mamy nadzieję, że uda nam się spotkać choć z kilkorgiem w Was, bo będziemy we
Wrocławiu. Główny cel naszego przyjazdu wyjawimy wkrótce. Kto ciekaw niech
zagląda, bo nie będą to zwykłe odwiedziny rodziny i znajomych...
6.02.03
Czasem powoli, a czasem niesamowicie szybko mijają kolejne dni. W zasadzie bez
wiekszych zmian. Ostatni tydzień jest nieco inny: Wojtek pojechal do Polski
i wróci... naszym wlasnym samochodem :-) Srebrnym deawoo lanosem.
Oby tylko podróż minęła bezpiecznie i by potem nic w tym aucie nam się nie
stało, coś mi się widzi, że nasze Anioły Stróże będą miały jeszcze więcej niż
dotąd pracy!
W domu na Wojtka będzie czekała niespodzianka: podłączono nam już telefon
i w końcu mamy internet, chociaż tylko przez modem, ale zawsze.
16.01.03
Chyba sie zbyt pospieszylam mowiac o polskich literkach! Bo wyglada na to, ze
jednak latwiej cos skrobnac wieczorem w pracy. Co prawda obiecano nam
zainstalowac polska klawiature, lecz czy tak sie stanie? Zobaczymy niebawem.
Za tydzien, moze ciut pozniej, bedziemy mieli telefon w naszym mieszkanku, a co
za tym idzie dostep do internetu :-) W koncu bedzie mozna sluchac radia bez
paskudnych szumow, to chyba urok krotkich czestotliwosci. Przynajmniej mamy taka
nadzieje i liczymy, ze sie nie zawiedziemy. Pozdrawiamy w tym miejscu Panstwa
Jurkiewiczow, ktorzy uzyczyli nam swojego odbiornika.
08.01.03
I tak oto od prawie tygodnia jestesmy ponownie w Dortmundzie. Pozdrawiamy
serdecznie wszystkich,
z ktorymi udalo nam sie spotkac w Polsce i jeszcze serdeczniej tych, z ktorymi
nie zdolalismy
sie zobaczyc.
Zastalo nas tu sporo pracy, trzeba bylo od razu pracowac na pelnych obrotach,
co nie bylo takie latwe po powrocie, ale juz wrocilismy do formy (na szczescie
dla naszych pracodawcow ;-).
Mam nadzieje, ze nie pochwale sie na wyrost: przywiezlismy (w wielkich mekach
zwlaszcza podczas przesiadek)
komputer i teraz postaramy sie czesciej aktualizowac nasza strone. Nie mamy
jeszcze (?) sieci,
ale latwiej bedzie pisac w domu i to z polskimi literkami :-)
Życzenia Bożonarodzeniowe
20.12.02
W poniedzialek wieczorem wyruszamy do Polski. Nareszcie! Granice przekroczymy
ok. 3 rano 23/24.12 w Rzepinie. Tak sie ciesze :-)
Mamy sporo planow na te dni, a i pewnie sporo nieplanowanych wydarzen bedzie.
Wczoraj w ciagu 1 minuty podjelismy decyzje, gdzie spedzimy Sylwestra.
Bawic sie bedziemy na bezalkoholowym balu we Wroclawiu. Bedzie wodzirej, a nawet
dwoch, na poczatek polonez, potem wiele innych atrakcji, ktorych nie znamy, bo
chcemy, by pozostaly tajemnica do sylwestrowej nocy.
Cos mi to przypomina... czyzby nasze wesele?
14.12.02
Ani sie spostrzeglismy, a juz polowa grudnia! Jeszcze raptem tydzien a bedziemy
w Polsce :-)
Jak pewnie zauwazyliscie zabralismy sie za nasza stronke. Ostatnio mamy sporo
pomyslow, jak ja uatrakcyjnic, szkoda tylko ze czasu brakuje.
Tak to podstawowy problem: wciaz nam brakuje czasu. Pracy duzo, a dni tak
krotkie! Na szczescie sa soboty, jak ta dzisiejsza spedzona przy komputerze w
firmie.
28.11.02
Poczatki nie byly latwe, ale na szczescie juz sie wciagnelismy :-)
Pewnym klopotem jest to, ze nie znamy niemieckiego, ale w pracy rozmawiamy po
angielsku, a to najwazniejsze.
Sklepy sa samoobslugowe, a kosciol polski.
Pracy jest duzo, z w domu nie mamy jak na razie komputera, dlatego przepraszam
wszystkich, ktorym obiecalismy,
ze sie odezwiemy. Postaramy sie to naprawic, jak tylko znajdziemy kilka wolnych
i nie zmeczonych chwil
(po skonczeniu pracy jestesmy padnieci i pragniemy jak najszybciej znalezc sie w
domu...)
18.11.02
Juz jestesmy razem :-) Na razie nie moge wiele powiedziec, ale nie powinno
byc nam tutaj bardzo zle...
Mamy ladne mieszkanko, mily pokoj w pracy, dobry sprzet, tylko wszystko takie...
niemieckie, np. klawiatura i w ogole caly windows, stad pisze bez polskich
znakow.
9.11.02
Jeszcze częściowo jesteśmy w Warszawie - częściowo, bo Wojtek
już wyjechał, a ja za tydzień dołącze do niego (16 listopada
2002) - do Dortmundu w Niemczech.
|