| ||||
|
2003-03-16
Kierunek zmian gospodarczych w Polsce po roku 1991 Wojciech Arkita Ile zyskała Polska na wymianie handlowej z krajami bogatego zachodu, doskonale ilustruja poniższe tabele. Tablica 1 Wymiana handlowa z państwami UE na tle ogólnego handlu Polski, 1990-1999, w mld dol.
Źródło: Ministerstwo Gospodarki, na podstawie danych CIHZ Tablica 2 Handel Polski z poszczególnymi krajami UE, 1999 r.
Źródło: Ministerstwo Gospodarki, na podstawie danych CIHZ Tablica 3
Nowak-Jeziorański przekonuje nas, że "otwarcie przed Polską największego na świecie rynku europejskiego, jakim
jest Unia Europejska, stanowi niepowtarzalną szansę historyczną". Prezentowane wykresy i tabele pokazują, że owo "otwarcie" w stosunkach z UE w ramach układu stowarzyszeniowego kosztowało nas ponad 48 miliardów dolarów deficytu w latach 1992-1999. Kolejnym iluzorycznym nonsensem było stwierdzenie Nowaka-Jeziorańskiego o tym, że "przystąpienie do Unii Europejskiej będzie ogromnym wyzwaniem dla przedsiębiorców, robotników i rolników. Stanie się potężnym dopingiem do konkurencji i zwycięskiego przetrwania". Trudno ocenić, na jakich konkretnych wyliczeniach gospodarczych Nowak-Jeziorański opiera swe wizje zwycięskiego przetrwania "przedsiębiorców, robotników, rolników" w sytuacji, gdy oficjalne dane publikowane rokrocznie przez Ministerstwo Gospodarki i NBP pokazują zupełnie coś odwrotnego. Podczas gdy inwestycje zagraniczne w polsce w latach 1994-2001 przekraczają 41 mld EURO, polskie inwestycje zagraniczne przynoszą straty.
I nie wynika to bynajmniej z tego, że Polacy są głupsi, jak to nieustannie się nam wmawia, ale jest skutkiem, że polskim
przedsiębiorcom nie potrafi się stworzyć dobrych warunków do inwestowania we własnym kraju a co dopiero powiedzieć za
granicą. Mechanizmy ekonomiczne są tu złożone i wiele czynników ma wpływ na taki stan rzeczy. Aby dogłębnie zrozumieć te
mechanizmy trzebaby skorzystać z wiedzy uczciwych ekspertów w tej dziedzinie.Układu o stowarzyszeniu z UE z 1991 roku był reklamowany jako porozumienie, które przyniesie asymetrię na naszą korzyść, ułatwiającą doganianie rozwiniętych krajów Zachodu. Asymetria rzeczywiście była, ale na naszą szkodę - 48 mld EURO deficytu w stosunkach z UE (w latach 1992-1999). Niekorzystne dla nas efekty układu stowarzyszeniowego krytykowali nie tylko politycy opcji patriotycznej. Nawet były SLD-owski premier Józef Oleksy przyznał po latach, że był to układ bardzo niekorzystnie wynegocjowany dla Polski. W tym kontekście odsyłam również do artykułu znanego lewicowego ekonomisty prof. Pawła Bożyka, opublikowanego niedawno w postkomunistycznym "Przeglądzie". Opisał on dość skrupulatnie, jak Unia Europejska wykorzystywała Polaków przez ostatnie kilkanaście lat i krytykowała skrajną defensywność polskich negocjatorów z UE. Profesor Bożyk pisał, że Polska w tych negocjacjach wciąż występowała i występuje jako ubogi krewny, który przeprasza, że śmie prosić o przyjęcie do Unii, zamiast autentycznie targować się i walczyć o równorzędne warunki. Szczególnie ostro skrytykował prof. Bożyk dokonaną przez Polskę w 1990 roku jednostronną radykalną liberalizację importu, która doprowadziła w skutkach do zalania polskiego rynku silnie dotowanymi towarami z Europy Zachodniej (co ewidentnie pokazują powyższe tabele i wykresy). Warto w tym kontekście przytoczyć również opinię francuskiego korespondenta Bernarda Margueritte`a, wyrażoną na łamach "Tygodnika Solidarność". Margueritte pisał: "Wielu Polaków nie umie już patrzeć kategoriami władnego narodu. Wczoraj słuchali rozkazów Moskwy, teraz spełniają każde życzenie Zachodu. Często są to ci sami Polacy". Dziś widzimy, jak postkomunistyczni politycy w szybkim wejściu do UE dostrzegają jedyną szansę na wyratowanie się od płacenia Narodowi za skutki swej fatalnej polityki, przy kompletnym załamaniu się całej gospodarki. Patrz również: Relacje handlowe Polska - Unia Europejska zrodlo - Narodowy Bank Polski |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| © W&W Arkitowie 2003 (2000) |