| ||||
|
2002-12-12
Trudno pozytywnie ocenić wyniki negocjacji Zdzisław Podkański "Niewątpliwie, w porównaniu do dotychczas proponowanych nam warunków odnotowujemy pewne ustępstwa, ale nie prowadzą one do równoprawnych warunków, a więc do pełnej realizacji jednej z podstawowych idei UE" - powiedział Podkański w piątek PAP. Według wynegocjowanych warunków, dopłaty bezpośrednie dla rolników w całości w pierwszym roku wyniosą 55 proc., w drugim - 60 proc., a w trzecim - 65 proc. Polska uzyskała też zgodę na utrzymanie 7-procentowej stawki VAT w budownictwie mieszkaniowym oraz zwiększenie kwoty hurtowej sprzedaży mleka o 1,5 mln ton. Według Podkańskiego jednak, "w dodatku niższe plony referencyjne i 22 proc. VAT na maszyny i ciągniki rolne spowodują, że sytuacja ekonomiczna polskich rolników nadal będzie znacznie odbiegała od sytuacji rolników z obecnych państw unijnych". Wicepremier i minister rolnictwa Jarosław Kalinowski poinformował, że VAT na maszyny rolnicze i ciągniki od naszego wejścia do Unii będzie wynosił 22 proc., bo nie udało się wynegocjować stawki 12-procentowej; poza tym "nie ma plonu referencyjnego z 3,14 ton na hektar; natomiast powierzchnia bazowa została uzupełniona o ok. 180 tys. ha". "W tej sytuacji trudno ocenić wynik negocjacji jako pozytywny" - powiedział Podkański. Według niego, w ocenie wyników negocjacji należy brać pod uwagę poziom produkcji, jaki mieliśmy w Polsce przed rozpoczęciem procesu integracji z UE. Jak mówił, Polska była wtedy liczącym się na światowych rynkach "producentem tytoniu, chmielu, żywca wieprzowego, mleka i wielu innych produktów". "Dziś odbiegamy i to znacznie od tamtych lat. Polska produkuje już zaledwie około 90 proc. żywności w stosunku do narodowych potrzeb. Tak więc, te ustępstwa, które w stosunku do Polski mają miejsce, są tylko cząstkową rekompensatą" - ocenia poseł PSL. Według niego, podczas dyskusji w PSL na temat wyników negocjacji, ocenione zostanie czy "w innych obszarach poczyniono ustępstwa rekompensujące nam straty w obszarze rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego". "Zobaczymy, czy będą okresy ochronne dla naszego rynku dające możliwość wyrównania szans i w perspektywie konkurencyjność, jak będą udostępnione dla nas rynki pracy w Unii i co z kluczowymi gałęziami przemysłu ciężkiego. To wszystko złoży się na końcową obiektywną ocenę" - powiedział Podkański. Według niego, obecnie z pobieżnych ocen wynika, że "integracja z Unią więcej nas kosztuje niż nam daje". PAP |
|||||||||||||||||||||||||||
| © W&W Arkitowie 2003 (2000) |