Zaktualizowano 11. czerwca 2003 Drukuj
Kłamstw są tysiące, a prawda jest jedna...



Inne Strony Integracji PL z UE

Polska a Unia europejska - 21 pytań

Polonijny Katalog


Webring KATOLIKa


nagrodzona
2002-10-03
UE reguluje skład chemiczny trunków

Elżbieta Nowak
Nie tylko nasz kraj będzie miał problemy z wprowadzeniem na unijny rynek swoich specjałów, takich jak bryndza, ogórek małosolny czy zsiadłe mleko, sprzedawane od niedawna z powodzeniem przez niektóre regionalne mleczarnie. Ba, może się okazać, że niektóre z doskonale nam znanych artykułów znikną zupełnie z rynku, albo pojawią się pod zupełnie inną nazwą.

Oto jeden z najbardziej znanych w Czechach producentów alkoholu musiał zmienić etykiety na produkowanych przez siebie od lat butelkach rumu. Okazuje się, że według wykładni Unii Europejskiej rum produkuje się z trzciny cukrowej. Pech, znany od lat w Czechach Tuzemsky Rum Bożkov, produkowany jest z melasy buraczanej.

Na nic się zdały rzeczowe argumenty pilzneńskich gorzelników, gdzie ten bez wątpienia szlachetny trunek jest produkowany, że receptura jego otrzymywania datowana jest na lata panowania najdawniejszych przodków Franciszka Józefa. Unia Europejska pozostała nieubłagana. Nie uznała pilzneńskiego specjału ani za jego wartość historyczną, ani regionalną. Według jej bezdusznych przepisów rum wyrabiany jest tylko i wyłącznie z trzciny cukrowej. Tym samym podejrzany specyfik, wyrabiany z melasy buraczanej przy dodatku spirytusu nie zasługuje na to miano. Czesi jeszcze przez jakiś czas łudzili się, że rum z Pilzna przyjmie się pod inną zbliżoną do starej nazwą. Niestety, butelki z Tuzemskym Pumem czy Bumem nie przypadły klientom do gustu. W ten sposób zamiast dumnie brzmiącej nazwy Tuzemsky Rum Bożkov, w sprzedaży znalazł się Tuzemsky Bożkow. Z określenia "Rum" zrezygnowano. 

Po raz ostatni znany czeski producent rumu, Zakłady Spirytusowe "Stock" z Pilzna, wypuściły na rynek 1,2 mln butelek z etykietkami, na których widnieje nazwa "rum". Na ostatniej partii butelek zmieniono etykietę. Zamiast tradycyjnej znanej niemal od pół wieku, przedstawiającej płynący w pełnej gali żaglowiec, pożegnalną serię opatrzono dodatkowo z napisem: "po raz ostatni" oraz z fragmentem rozpościerającej się flagi Unii Europejskiej.

Zdaniem dyrekcji zakładów produkujących Tuzemsky trunek specjalna, "pożegnalna" partia rumu znajdzie nabywców nie tylko wśród codziennych konsumentów, ale przede wszystkim wśród kolekcjonerów i etykiet i butelek.

Gdy producenci pogodzili się z pożegnaniem nazwy "rum", nie chcą się z nią pożegnać właściciele czeskich gospod i restauracji. ? I po Nowym Roku w naszej karcie czeski rum będzie figurował pod swą dotychczasową nazwą ? powiedział Martin Szpic z gospody "U Krzelowcu" w Pilźnie, w zachodnich Czechach. ? Nie potrafię sobie wyobrazić, aby moi bywalcy prosili mnie o nalanie paru ?miejscowych? Zawsze będą żądać kolejki rumu ? dodał.


PAI
© W&W Arkitowie 2003 (2000)