|
Głogów, 9. czerwca 2001 roku. W końcu ten ważny dzień!
Od rana było sporo
zamieszania: ostatnie przygotowania, kilka spraw jeszcze
do załatwienia,
a tu już goście pukają do drzwi...
Błogosławieńswo. Wyjście do kościoła razem z rodzicami
i przybyłymi gośćmi.
Teraz najważniejsze: Eucharystia i Sakrament Małżeństwa.
"I nie opuszczę Cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże
Wszechmogący
w Trójcy Jedyny i wszyscy święci"
|
|
|
|
Po Eucharystii i przyjęciu życzeń wraz z morzem kwiatów,
radośnie przeszliśmy korowodem na salę, gdzie...
|
|
|
...daliśmy wyraz swej radości ucztując i tańcząc. Zabawę weselną
rozpoczęliśmy od podzielenia się chlebem weselnym z naszymi
gośćmi
oraz modlitwą. Ojciec Sławek przekazał nam błogosławieństwo od biskupa
i pamiątkowy obraz, które otrzymaliśmy z okazji
urządzenia naszego wesele bez alkoholu. A był to wybór nader
słuszny :-)
Wszyscy bawili się wspaniale, parkiet ani przez chwilę
nie był pusty
(chyba że delektowaliśmy się przygotowanymi przysmakami).
Nie zabrakło
poloneza, walców, czaczy, ... (tu można by wymieniać chyba
wszystkie znane
i nieznane tańce).
Ważnym momentem była recytacja Pieśni nad pieśniami,
którą chcieliśmy podziękować rodzicom za trud włożony
w nasze wychowanie. Punktem kulminacyjnym były oczywiście oczepiny.
Choć przeżyte bardzo radośnie, to zakończył je nieco spokojniej
i bardzo
romantycznie walc świetlisty - odtańczony przy blasku świec.
Potem
tort weselny. I dalszy ciąg zabawy do białego rana!
|
|