Zaktualizowano 11. czerwca 2003 Drukuj
Życie podobne jest do drogi pełnej zakrętów. Widzimy tylko odcinek do kolejnego zakrętu. Ale wiemy, że Bóg ogarnia wzrokiem całą drogę.
Kner Anton


Inne Strony Integracji PL z UE

Polska a Unia europejska - 21 pytań

Polonijny Katalog


Webring KATOLIKa


nagrodzona
2003-04-10
Bomby ociekające uranem

Waldemar Maszewski, Hamburg
Reporterzy niemieckiej telewizji ARD udowodnili, że wojska inwazyjne stosują w Iraku radioaktywną amunicję, zawierającą zubożony uran. Jego pozostałości przenikające do środowiska wywołują u ludzi groźne choroby - jak choćby nowotwory - i powodują m.in., że rodzą się upośledzone lub zdeformowane dzieci.
Reporterzy niemieckiej telewizji publicznej ARD poddali badaniu porzucone na placu boju w Iraku (w pobliżu Basry) fragmenty wraków czołgów armii irackiej, które zostały zniszczone pociskami wystrzelonymi z bojowych helikopterów apache i samolotów do zwalczania oddziałów pancernych A-10.

Napromieniowane czołgi
Niemcy stwierdzili, że ślady po pociskach amerykańskich (kilkudziesięciomilimetrowe dziury w pancerzach czołgów) wskazują na to, iż do ich zniszczenia użyto pocisków z zawartością zubożonego uranu. W celu potwierdzenia tych wniosków przeprowadzono badania radioaktywności trafionych przez Amerykanów irackich czołgów.
Ich wyniki nie pozostawiają żadnej wątpliwości: wojska amerykańskie stosują amunicję z zubożonym uranem, m.in. do niszczenia czołgów. W pobliżu otworu powstałego po pocisku licznik Geigera-Müllera, którym dziennikarze dokonali pomiaru, wskazywał promieniowanie 500 razy większe niż w "czystym" terenie. Niemieccy reporterzy udowodnili, że już w pobliżu wraków zestrzelonych czołgów radioaktywność proporcjonalnie wzrasta.

Białaczka po uranie
Od kilku lat chorzy na białaczkę żołnierze Bundeswehry, którzy przebywali podczas misji pokojowej na terenie Bośni, gdzie - zdaniem mediów - również używano uranowej amunicji, bezskutecznie usiłują uzyskać od wojska odszkodowania za utratę zdrowia. Wojskowi uważają, że chorobę wywołało przebywanie na terenie skażonym uranem. Zarówno dowództwo wojsk niemieckich, jak i NATO-wskich utrzymuje, że nie ma związku między zachorowaniami na białaczkę i stosowaniem amunicji z zubożonym uranem.
Zupełnie odmiennego zdania jest większość lekarzy. George Vithoulkas, laureat Nagrody Nobla, jeszcze kilka miesięcy temu w jednym z wywiadów dla prasy niemieckiej ostrzegał przed amunicją z zawartością uranu. Podkreślał, że jest ona szkodliwa nie tylko dla ludności terenów, na których została użyta broń, ale również dla żołnierzy wojsk, które stosują broń z zubożonym uranem.

Zakazać używania uranowej amunicji
Organizacje humanitarne już od wielu lat bezskutecznie domagają się od ONZ zakazu stosowania tego rodzaju broni. Również naukowcy z całego świata od dawna alarmują, iż stosowanie amunicji z zubożonym uranem powoduje gigantyczną katastrofę ekologiczną, której skutki odczuwają także ludzie.
Przedstawiciele Organizacji "Lekarze bez Granic" w liście otwartym wysłanym 4 kwietnia do rządów USA i Wielkiej Brytanii zażądali natychmiastowego zaprzestania stosowania w Iraku tego typu amunicji.
Problemem zainteresowała się również ONZ. Rzecznik prasowy ONZ-owskiego programu ekologicznego (UNEP) Michael Williams przyznał, że jest sprawą poważnie zaniepokojony i zapewnił, iż specjalna komisja ONZ zamierza - jak tylko będzie to możliwe - wysłać kontrolerów do zbadania ewentualnego skażenia środowiska w Iraku, szczególnie na obszarach walk.
Podczas wojny w Zatoce Perskiej z 1991 r. USA wystrzeliły ponad 310 ton uranowej amunicji. Amerykański Departament Stanu niechętnie przyznaje, że do 1998 roku aż na 700 tys. weteranów z poprzedniego konfliktu z Irakiem (wraz z personelem pomocniczym) prawie 20 proc. zachorowało na chroniczne choroby (w tym białaczkę), a kilkuset zmarło, zaś wiele dzieci weteranów urodziło się z poważnymi anomaliami. Zdeformowane dzieci rodziły się także w Iraku.

Nasz Dziennik
© W&W Arkitowie 2003 (2000)